natare

17

Lis2017

Zjawiska fonetyczne

0    
to takie lubieżne bywać w wierszach są przy ciele wyrazem przy sobie głęboko niezależne od tematu przylegają czasem jak język na metalowej poręczy w mrozie bywają odległe niczym kosmiczny seks z byłym odcieniem bycia moje myśli oddychają po obraz: Loui Jover  
17 listopada 2017natare

31

Paź2017
dwadzieścia jeden jesieni, zim i wiosen nie wróży zapomnienia "Większość ludzi umiera w wieku 25 lat, ale czekają z pochówkiem aż do siedemdziesiątki" - Beniamin Franklin /lato umarło siedemnaście lat przed/ słyszałam naszą piosenkę, już nie jesteś żywy, żyję bardziej niż moja wyobraźnia to jeszcze nie był ten czas, jeszcze nie była pora* twoja mama zaciska w ... Czytaj więcej...
31 października 2017natare

29

Paź2017
dusza sierpień na zalany słońcem placu przed jedyną katedrą w mieście. wśród obcych wczasowiczów i tutejszych dzwonów sprażona niedziela. na ten plac mroczna dziupla kościoła wypluwa dziewczynkę. może pięć lat, może odrobine więcej, niewinne ciut. dziewczynka zadziera sukienkę, ściąga do kostek majtki i drobnym paluszkiem zaczyna wiercić w sobie. - co ty robisz moje dziecię? - straszny pan tam w środku powiedział, że każdy ... Czytaj więcej...
29 października 2017natare

28

Paź2017

Zanim nadejdzie listopad

0    
po mapie unerwień taka jestem nie do odkrycia i objęcia cała w dłoniach zawsze przyglądam się i przeglądam kształty i zarysowania takie to nie uchodzi o paznokciach i jakieś drapieżne podejście do tematu lubię dłonie są częścią i czasem i czekaniem z czasem są odzwierciedleniem taka jestem do dotykania, że już więcej nic nie mów jak na trawie już rozchylasz ... Czytaj więcej...
28 października 2017natare

19

Wrz2017
przekład: Jan Zych    Tu cię kocham.                                                                                          ... Czytaj więcej...
19 września 2017natare

18

Wrz2017
za nim to napisałam chciałam szybko                                      i lekko szybować jak dłonie po klawiszach   tyle we mnie było słów kiedy mówić mi nie pozwalano cisnęły się na usta od wewnątrz wypychały się   smuga szła jak krew przez usta rzeszą ... Czytaj więcej...
18 września 2017natare

17

Wrz2017
Leonard Cohen śpiewa o nocy w Hotelu Chelsea — Maciej Woźniak     Pamiętam wcale nie ciebie, tylko twoje włosy,   śpiące tuż obok mnie na zmiętej, hotelowej poduszce. Cisza, lekko falując, podmywała złoty, piaszczysty brzeg naskórka. Wolałem cię taką, chłodną jak świt, milczącą, od tej, która próbuje przekrzyczeć gwarny, kolorowy tłum, kłębiący się pod sceną niczym szary kurz. Więc ... Czytaj więcej...
17 września 2017natare

16

Wrz2017

Przez okno w pociągu

0    
wyglądaliśmy dziwnie jakby przez kilka przedziałów                                 fot. https://pixabay.com a to było zaledwie kilka dni o kilka chwil okłamałeś ale nie o tym chciałam tak bardzo nie chciałam o słowach bo wiersz to przecież wyrazy wypowiedziane wykonane wypisane na szybie tylko oddech ... Czytaj więcej...
16 września 2017natare

05

Sie2017

„Prawdziwy akt odkrycia

0    
…nie polega na odnajdywaniu nowych lądów, lecz na patrzeniu na stare w nowy sposób.” – Marcel Proust odświeżam siebie jak przeglądarkę                             odkrywam nowe strony za i przeciw jakby nowe miałoby być lepsze niż starsze nie może być gorsze wciąż mija stoi za ... Czytaj więcej...
5 sierpnia 2017natare

07

Lip2017

Spacer po chmurach

0    
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. Mark Twain mógłbyś mnie głaskać albo całować gryźć czy targać nie wiem czy wydobrzeję      jestem chora na kolory ubrana w ciało szarość znika pod powłoką ... Czytaj więcej...
7 lipca 2017natare